Motywy W filmie obecny jest zarówno humor sytuacyjny, w szczególności w perypetiach głównego bohatera, przygotowującego nowo wybudowane mieszkanie do stanu użytkowania, bądź goniącego za autobusem, którego drzwi przytrzasnęły mu krawat, jak również dowcip wynikający z pewnych lapsusów pokazujących funkcjonowanie prawa w dobie PRL. W pierwszym mieszkaniu Filikiewiczów mieszczą się urzędy państwowe, administrator osiedla prosi o monetę dwudziestogroszową, aby zaplombować drzwi, a dobrze znający prawo kombinator Dąbczak zyskuje większą przychylność ze strony organów państwa niż uczciwy obywatel, jakim jest Filikiewicz.

Film obrazuje też pęd Polaków w dobie lat 70. XX wieku do tego, aby zamieszkać w stolicy. Ojciec Lusi, żony Dąbczaka, podpala własny dom wraz z plantacją róż, aby córka mogła zamieszkać w Warszawie. Jest to także przedstawienie dwóch równoległych światów – sformalizowanej biurokracji oraz nieformalnych stosunków międzyludzkich.