Tym razem Nigel chce sprowadzić do parku mikroraptora. Przenosi się więc do dolnej kredy, około 125 milionów lat temu. Okolice północnych Chin nie są jednak bezpieczne – w każdej chwili może wybuchnąć potężny wulkan, więc ekipa musi się śpieszyć. Gdy wszyscy poszli podziwiać pterozaury, ich obóz został splądrowany przez jakieś drapieżniki. Ekipa udaje się w las i jest śledzona przez jakieś zwierzęta. Po drodze Nigel spotyka dziwne stworzenie, które na początku uznał za mikroraptora. Okazało się, że ten dinozaur, to Incisivosaurus. Podziwianie zwierzęcia przerwało nagłe zaatakowanie członka ekipy przez małe zwinne drapieżniki o nazwie Mei Long. Dinozaury chciały zdobyć prowiant ekipy z plecaka, więc zaatakowany członek zostawił im go. Po wielu próbach Nigel nie złapał jednak żadnego mikroraptora. Jak się później okazało mikroraptory wędrują za zauropodami z gatunku borealozaur. Tak więc Nigel udaje się na chwilę do parku po odpowiedni sprzęt. Gdy wraca także rusza tropem olbrzymich zauropodów. Wędrując za tytanozaurami spotyka martwą gromadę wcześniej poznanych Mei longów, które wyglądają jakby spały na gniazdach. Zabił je dwutlenek węgla. W końcu udaje mu się złapać cztery mikroraptory, ale Nigel chce sprowadzić do parku również zauropody, które wędrują prosto w stronę wulkanu, a ten wybucha.