Wkrótce oddział hiszpański dotarł do położonego w pobliżu miasta Tlaxcala – potężnego miasta skłóconego z Aztekami. Mieszkańcy osady zaatakowali Hiszpanów, którzy tylko dzięki broni palnej uniknęli porażki. Cortes kilkakrotnie starał się porozumieć z Tlaxcaltekami, co mu się w końcu udało. Obie strony porozumiały się i ustaliły kierunek wspólnej walki z Aztekami. Miasto Tlaxcala posiadało zbyt mało wojowników, zdolnych pokonać Azteków, dlatego też pomoc Hiszpanów przyjęta została z nadzieją. Podobnie też Hiszpanie uważali, że pokonanie Azteków, bez pomocy tubylców skazane jest na niepowodzenie.

Po 16 dniach spędzonych w Tlaxcali, Hiszpanie pomaszerowali dalej do Cholula. Tam przypuszczalnie na polecenie Tlaxcalteków zabili miejscowego króla, osadzając w jego miejscu władcę marionetkowego, sprzymierzonego z Hiszpanami. W ten sposób Cortes pozyskał ogromną armię sojuszników, z którą po dwutygodniowym marszu 8 listopada 1519 r. dotarł w pobliże azteckiej stolicy Tenochtitlán. Hiszpanów olśnił przepych i potęga azteckiego miasta, a jego król Montezuma II obdarował ich licznymi upominkami.