Książę i regent Prus Po śmierci ojca w 1840 r. awansowano go do stopnia generała piechoty, odziedziczył również po ojcu dobra złotowskie. Podczas Wiosny Ludów optował za nadaniem Prusom nowoczesnej konstytucji, zdecydowanie wypowiadał się jednak przeciw zbrojnym powstaniom i zamieszkom. Wypowiedział się również za bezwzględnym stłumieniem powstania w Berlinie (marzec 1848) poprzez ostrzelanie miasta kartaczami, podobnie jak miesiąc później w przypadku Badenii. Złośliwi dziennikarze nie zapomnieli mu tego i od tego czasu funkcjonuje w zbiorowej pamięci jako „książę kartaczy” (Kartätschenprinz).
Po 1848 r. jego osoba spotykała się w Prusach z tak nieskrywaną niechęcią, że brat Fryderyk Wilhelm IV doradził mu wyjazd do Londynu. W Anglii zapoznał się z wieloma politykami i działaczami, m.in. Johnem Russellem, Robertem Peelem, księciem Albertem, z którymi wymieniał spostrzeżenia o sytuacji w Niemczech. Po dwóch miesiącach wrócił do Prus, gdzie został wybrany deputowanym do Zgromadzenia Narodowego. Po paru miesiącach porzucił jednak mandat i wrócił do ulubionego Poczdamu. Miał swój udział w tworzeniu nowego, porewolucyjnego rządu Prus. W 1849 r.