Wszystkie te klęski stanowiły poważne wstrząsy dla dynamicznie rozwijającego się miasta i biorąc pod uwagę stosunkowo małą dzietność mieszkańców można zastanawiać się, w jaki sposób miasto w ogóle przetrwało. Otóż ważnym czynnikiem wpływającym na zaludnienie miasta miały migracje.
Do Poznania napływali z okolicznych miasteczek kupcy i rzemieślnicy. Liczbę ludności zasilała również szlachta, której zachowanie dość często prowadziło do konfliktów z mieszczanami. Kolejną grupę stanowili chłopi, zarówno wyzwoleni spod władzy pańszczyźnianej, jak i zbiedzy. Ci pierwsi, jeśli byli w stanie osiągnąć odpowiedni status majątkowy, mogli liczyć na nadanie statusu obywatela, co wiązało się z przejściem do stanu mieszczańskiego.
Poznań jako ośrodek handlu przyciągał nie tylko mieszkańców wielkopolskich wsi i miasteczek, ale również obcokrajowców. Po klęskach w handlu śródziemnomorskim do Poznania zaczęli przybywać Włosi, głównie kupcy genueńscy, osiedliła się też w aglomeracji pewna ilość Szkotów, dzięki którym zostały nawiązane stosunki handlowe z miastami Wysp Brytyjskich. Byli oni głównie kupcami i rzemieślnikami, jednak sprzeczne ze sobą przekazy uniemożliwiają dokładniejsze określenie ich liczby.