Jakub Frank powrócił do Rzeczypospolitej 5 grudnia 1755. Rozpoczął w ten sposób znany w tradycji sabataistycznej objazd, tzw. chawur. Szybko zyskał zwolenników (frankistów) wśród Żydów, szczególnie między sabataistami. Przez ludność żydowską postrzegany był jako Żyd sefardyjski, ponieważ ubierał się zgodnie z południową modą i używał języka ladino. Z tego powodu mówiono na niego frenk, co w jidysz oznacza właśnie sefardyjczyka. Sam Lejbowicz przejął to określenie i zaczął używać go jako nazwiska, będąc od tej pory znanym jako Jakub Frank.

27 stycznia 1756 przybył do Lanckorunia nad Zbruczem, gdzie podczas odbywającego się tam jarmarku spotkał się z częścią swoich zwolenników. Grupa ta rozpoczęła odprawianie orgiastycznych rytuałów, w skład których wchodziła m.in. „wymiana żon” pomiędzy mężczyznami będącymi członkami sekty. Frankiści zostali na tym przyłapani przez ortodoksyjnych Żydów, którzy postawili Franka i jego najbliższych współpracowników przed sądem rabinackim. Samozwańczy „Mesjasz” został jednak uznany przez władze za tureckiego poddanego, został więc zwolniony. Następnego dnia udał się w kierunku granicy i trafił z powrotem na ziemie należące do Turków.