Tam Jakub Frank rozwijał swoją doktrynę, głosząc ją otwarcie swoim zwolennikom. Twierdził, że jest prawdziwym żyjącym wcieleniem mocy boskiej, przybyłym na ziemię, aby dokończyć misję Cwi i Ruso, a także „prawdziwym Jakubem”, który zjawił się, żeby dokończyć dzieło swoich poprzedników – Abrahama i Izaaka. Frank przygotowywał swoich zwolenników do konieczności przyjęcia chrześcijaństwa, podobnie jak wcześniej islamu. Celem tego miało być zachowanie prawdziwej wiary.
W 1759 władze kościelne zorganizowały kolejną dysputę frankistów z talmudystami, zapraszając na nią Franka. Było to wynikiem złożenia w lecie 1758 w konsystorzu lwowskim wniosku, w którym sabatajczycy w imieniu Żydów polskich, węgierskich, tureckich, maltańskich i wołoskich obiecali przyjęcie chrztu, ale po debacie publicznej, w której ich przeciwnikami mieli być rabini. Również i tym razem przedstawiono tezy, zakładające m.in., że: