Sam Frank nie uznawał dysputy lwowskiej za znaczące wydarzenie, odcinał się od niej nawet demonstracyjnie, uznając najprawdopodobniej, że sabatajczycy chcieli jedynie zemścić się na pozostałych Żydach za doznawane uprzednio prześladowania, oskarżając ich o mord rytualny. Pomimo tego w trakcie trwania debaty uznawany był za przywódcę „antytalmudystów”. Podobnie jak w przypadku dysputy kamienieckiej, sąd biskupi uznał prawdziwość wszystkich tez sabatajczyków, prócz ostatniej. Prawo do orzeczenia w tej sprawie przekazano papieżowiTalmudyści dwukrotnie wysłali do Rzymu w tej sprawie delegata, Jakuba Jeleka. Papież Klemens XIII, zalecił kardynałowi Corsiniemu napisanie do nuncjusza apostolskiego w Warszawie Viscontiego list, w sprawie przeciwdziałania opowieściom o „mordzie rytualnym”. Nuncjusz spełnił to polecenie. Poprzedni nuncjusz, Serra, uważał zarzuty używania krwi ludzkiej za absurdalne. . Wkrótce po zakończeniu debaty, ok. tysiąca „kontrtalmudystów” przyjęło chrzest.