Od sezonu 2010 Álvaro Bautista jeździł w klasie MotoGP z teamem Rizla Suzuki. Piąte miejsce w Barcelonie i Malezji to jego najlepsze wyniki sezonu, który ukończył na 13 miejscu. 2011 rozpoczął bardzo pechowo, łamiąc kość udową po wypadku w zakręcie nr 15 na torze Losail. Bautista często rywalizował o podium, jednak miał tendencję do popełniania głupich błędów, które prawie zawsze kończyły się wypadkami i wycofaniem z wyścigu, dlatego też nie poprawił swojego wyniku z 2010, czyli 13 miejsca.

Po śmierci Marco Simoncellego i wycofaniu się z mistrzostw zespołu Suzuki, Bautista otrzymał szansę od Gresini Racing, dołączył on tam do Japończyka, Hiroshi Aoyamy. Hiszpan po raz pierwszy w MotoGP zdobył pole position, stało się to w Wielkiej Brytanii i torze Silverstone, jednakże wyścig nie potoczył się po jego myśli i wypadł poza pierwszą trójkę (4. miejsce, najwyższe w królewskiej klasie).