Napój ten powinien mieć zawartość wody od 60% do 70%, tłuszczu od 3% do 4% (żętyca owcza) lub od 2 do 3% (żętyca owczo-krowia) i soli do 0,5%.

Wyraz „żętyca” można również spotkać w postaci „żentyca”, nienotowanej w słownikach normatywnych.

Seweryn Goszczyński, który po upadku powstania listopadowego przebywał w 1832 roku na Podhalu, w swym „Dzienniku podróży do Tatrów” uwzględnił wówczas przedmiotowy napój w zamieszczonym tam „Słowniczku wyrazów Podhalan”. Przy czym we wcześniej drukowanych fragmentach „Dziennika (...)” pojawiał się on w formie „żętyca” z opisem: sławna owcza serwatka, natomiast w pełnym wydaniu (tzw. petersburskim) z 1853 r. w błędnej formie „rzętyca” z mało zrozumiałym opisem: warzonka wszelkiego rodzaju mleka.

Bronisław Dembowski w wydanym w 1894 r. „Słowniku gwar podhalskich” w ogóle nie umieścił hasła „żętyca” („żentyca”), co oznacza, że było to już wówczas słowo funkcjonujące w powszechnej polszczyźnie. Podał jedynie jego typową dla Podhala formę gwarową: zyńtyca, żętyca, (patrz: zwarnica, hurda, clenka). Przy tym przy haśle „zwarnica” pisał: zwarnica, nácieńsa zyńtyca, żętyca gorsza, zbierana, rodzaj serwatki (a lepsza z wierzchu nazywa się hurda), zaś przy haśle „clenka”: clenka, wyraz świeżo powstały, najcieńsza żętyca, (tz. zwarnica, tj.