Korzystając z nadmiaru wolnego czasu na Ile de Bourbon, zainteresował się encyklopedystami oraz nową literaturą. Jego pierwszymi fascynacjami literackimi były dzieła wczesnych francuskich romantyków oraz przedstawicieli tzw. „szkoły pogańskiej”. Przyszły poeta w wieku siedemnastu lat przepisywał wiersze Évarista de Parny’ego (pierwszego wielkiego poety Réunion) i Louisa-Pierre’a-Marie-François Baoura-Lormiana. Uwielbiał czytać George Sand, Huguesa-Félicitéa-Roberta de Lamennaisa i Alphonse de Lamartine’a, w którym widział uduchowionego André Chéniera, „ucznia Chrystusa, tego wzniosłego wybawcę poezji” (Chénier stał się w późniejszym czasie jednym z nieżyjących mentorów parnasizmu). Pociągał go mesjanizm Edgara Quineta.
W 1837 został wysłany do Bretanii na studia prawnicze. W pięć lat później został jednak wydalony z tamtejszego uniwersytetu ze względu na słabe wyniki; prawem zajmował się bowiem zupełnie bez entuzjazmu, poświęcając się raczej literackim pasjom. Na dwa lata ponownie powrócił na rodzinną wyspę.