Książę, poruszony odwagą jeńca, gotów jest złagodzić karę, ale lud – powołując się na sądy boże – domaga się śmierci Ransdorfa. Wówczas Egle zwraca się z błagalną prośbą do boga Perkuna, by uchronił jeńca. Ransdorf spodziewając się rychłej śmierci wspomina ukochaną matkę, którą chciałby zobaczyć po raz ostatni, chociażby we śnie. Nie obawia się jednak śmierci, gdyż woli umrzeć z rąk pogan, niż żyć pohańbiony. Lutas oznajmi mu, że Egle stara się wyjednać łaskę u ojca.
Obraz drugi: Nad brzegiem Niemna, pod dębem. Ransdorf zwierza się Lutasowi z budzącego się uczucia do Egle, która właśnie nadchodzi w gronie dziewcząt śpiewając pieśń o Ransdorfie. Młodzi spotykają się i Ransdorf wyznaje księżniczce swoje uczucia, mówiąc, że gotów jest znieść niewolę by tylko być blisko niej. Dziewczyna jest przerażona, gdyż i ona uświadamia sobie, że go kocha. Nie decyduje się jednak na podobne wyznanie, pamiętając, że Ransdorf jest wrogim rycerzem. Ransdorf odchodzi zrozpaczony.