Lekarze nie byli złymi ludźmi, ale nie potrafili opanować niesłychanego złodziejstwa personelu żerującego na tej nędzy”. Janusz Korczak na ręce Natalii Zylberlast-Zandowej, złożył 2 kwietnia 1942 roku list do dzieci, w którym deklarował, że pamięta o nich i dobrze im życzy. Wspominał także poprzedni dzień, kiedy mimo formalnego zwolnienia był jednak na Dzielnej 39. Natalia Zand organizowała kolonie dla żydowskich dzieci. Kierowała także lecznicą przy ul. Elektoralnej 32. Leczyła wychowanków „Domu Sierot” Janusza Korczaka jako członek towarzystwa „Pomoc dla Sierot” (ta organizacja działała w latach 1907–1942).

Natalia Zand uciekła z getta przypuszczalnie pod koniec lipca 1942 roku i z trudem udało się jej wymknąć tropiącym ją szmalcownikom. Zamieszkała wtedy u Zofii Garlickiej na ulicy Topolowej 8 (obecnie Aleja Niepodległości 216) a Stanisław Jankowski wyrobił jej niezbędne papiery. 11 sierpnia 1942 roku po południu Zofia Garlicka, jej córka Zofia Jankowska, Natalia Zand, oraz zbiegli jeńcy Cope Christopher Silverwood „Kit” oraz John Arison Crawford zostali aresztowani przez gestapo i zawieziono ich do więzienia na Pawiaku;