Po tym zdarzeniu Kaczor dochodzi do wniosku, że urodzinowy dżin miał rację i naprawdę w dziejach Kaczogrodu nigdy nie zaistniał Kaczor Donald. Szukając kogoś, kto mógłby mu wyjaśnić okropny stan, w jakim znajduje się miasto, trafia na Gęgula Gęga (zabiedzonego i wychudzonego). Gęg tłumaczy Donaldowi, że jako syn córki brata matki męża siostry Sknerusa, pracował dla McKwacza, ale już pierwszego dnia został oszukany przez Magikę De Czar, której nieświadomie wręczył pierwszą dziesięciocentówkę. Dzięki niej czarownica stała się najbogatszą kaczką na świecie. Drugie miejsce w rankingu bogaczy zajął Granit Forsant, który zdołał przejąć cały majątek Sknerusa i wywieźć go do swojej posiadłości w Afryce. Kaczogród stracił dochód z podatków McKwacza i stał się wymarłym miastem. Sam Sknerus stał się bezdomnym nędzarzem, o którego troszczy się jedynie Gęg.