Zamiast wzmocnić Smitha-Dorriena pod Le Cateau, Haig wycofał się dalej w głąb lądu, maszerując nieustannie przez pięć dni.
Nieświadomy manewrów I Korpusu, Smith-Dorrien zamierzał kontynuować marsz, jak wspomniał Wilkinson Bird, pułkownik Royal Irish Fusiliers. Wczesnym rankiem 26 sierpnia Smith-Dorrien zmienił zdanie, widząc wyczerpanie swoich żołnierzy i chaos, jaki mógłby powstać, gdyby marsz był kontynuowany. Edmund Allenby, dowódca kawalerii II Korpusu, twierdził, że zarówno jego ludzie, jak i konie są prawie skończeni i że bitwa pod Le Cateau jest nieunikniona, ponieważ wróg jest już zbyt blisko. Smith-Dorrien zgodził się z tym. O godzinie 7:00 odebrał telefon od Henry’ego Wilsona z kwatery głównej Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego z rozkazem kontynuowania odwrotu; odmówił jednak wykonania rozkazu, argumentując to tym, że jego żołnierze już walczą.