W trakcie przenosin Konrada II z siedziby laterańskiej do Watykanu po prawicy cesarskiej – w miejscu tradycyjnie przysługującym arcybiskupowi Mediolanu – ustawił się prałat Rawenny. Aribert w obawie o utratę pozycji i osobistych korzyści z niej wynikających wdał się w utarczkę słowną z arcybiskupem Rawenny i nie uspokoił się pomimo wstawiennictwa cesarza. Dla podkreślenia własnego znaczenia około 1027 przeniósł relikwie Giovanniego Bono uważanego za ostatniego biskupa Mediolanu, który schronił się w Genui po inwazji Longobardów – gest ten miał przypominać o prawach Mediolanu do posiadłości w Ligurii, gdzie Kościół w Genui zgłaszał aspiracje do autonomii (kilka lat wcześniej z podobnych motywów zabroniono biskupowi Pawii niesienia w górze krzyża na procesji zorganizowanej podczas zgromadzenia świeckich i kościelnych możnowładców, wyrażającego poparcie dla Henryka II.

Po cesarskiej koronacji przyłączył się w 1034 roku do wyprawy wojennej Konrada II przeciwko Burgundii. Udział w niej nie przyniósł mu jednak spodziewanych korzyści w postaci wzrostu władzy.