11 maja w rejonie Kaniowa korpus stoczył bitwę z okrążającymi go wojskami niemieckimi, po której został zmuszony do kapitulacji.

Bitwa kaniowska, wieńcząca kilkumiesięczne dzieje II Korpusu Polskiego, nie odegrała poważniejszej roli z operacyjnego punktu widzenia. Miała jednak znaczenie dla sprawy polskiej. Stanowiła skromny, ale samodzielny wkład żołnierza polskiego w dzieło zwycięstwa nad państwami centralnymi.

W jeszcze trudniejszych warunkach i nader powoli przebiegało formowanie oddziałów polskich III Korpusu Polskiego na Ukrainie. Ochotnicy napływali tam do punktów koncentracyjnych wyznaczonych przez generała Eugeniusza de Herminga-Michaelisa. Punkty te znajdowały się w Łucku, Równem, Sarnach, Krzemieńcu, Zasławiu, Korosteniu, Starokonstantynowie, Płoskirowie, Barze i Kamieńcu Podolskim. Poczynania organizacyjne podjęto również w Kijowie, gdzie przebywał sam Michaelis. Z ochotników, którzy stawili się w wyznaczonych punktach, do połowy stycznia 1918 utworzono zaczątki kilkunastu pododdziałów piechoty, kawalerii, artylerii, taborów i dwa pododdziały sanitarne. We wszystkich tych pododdziałach znalazło się około 3000 oficerów, podoficerów i szeregowców.