W tym czasie pojawiały się także informacje o możliwym prawicowym zamachu stanu. Marszałek Sejmu Maciej Rataj pisał o swej rozmowie z Wincentym Witosem z 25 września 1923: Chodziło tutaj o organizację pod nazwą Pogotowie Patriotów Polskich, liczącą ok. 800 osób, pod przywództwem Jana Pękosławskiego i Witolda Gorczyńskiego. W styczniu 1924 członkowie PPP zostali aresztowani.
Zła sytuacja gospodarcza przekładała się na masowe strajki robotnicze. W ten sposób protestowali jesienią 1923 m.in. kolejarze i pocztowcy w Krakowie oraz górnicy w Zagłębiu Dąbrowskim. Kolejne rządy opowiadały się za zdecydowanymi odpowiedziami na strajki – m.in. pacyfikacją protestujących. Doprowadziło to do strajku generalnego, proklamowanego 5 listopada 1923 przez PPS, oraz do starć w Krakowie. Podczas wydarzeń krakowskich doszło do walk ulicznych robotników (którzy zdobyli broń) z policją i wojskiem. Część żołnierzy przeszła na stronę protestujących, a znaczna część miasta znalazła się pod kontrolą uzbrojonej milicji robotniczej. Podobne zajścia miały miejsce w Tarnowie i Borysławiu. Ostatecznie rządowi udało się opanować sytuację, ale w wyniku wydarzeń krakowskich zginęło 18 cywilów, 3 oficerów i 11 szeregowców.