W 1933 w styczniowych zawodach w Zakopanem zajął drugą oraz trzecią pozycję, a w mistrzostwach okręgu w Rabce był drugi. Następnie pojechał na zawody FIS do Innsbrucku. Startował w kombinacji klasycznej, w której zajął szóste miejsce (słabsze od rywali noty w skokach kosztowały go dwie pozycje) i w biegu na 18 km, w którym był 32. W skokach zaś osiągnął 66,5 m i 71 m, co dałoby mu medal, jednak dwukrotne podparcie zepchnęło go na 76. miejsce. W sztafecie polska drużyna zajęła siódme miejsce. Marusarz w tamtym roku został też międzynarodowym mistrzem Jugosławii i Niemiec w skokach. Ponownie zajął pierwsze miejsce na mistrzostwach Polski w skokach i w sztafecie 5 razy 10 km. Zwyciężył także w zawodach w zjeździe i w kombinacji alpejskiej. Na koniec roku wygrał skoki na Krokwi. Po raz pierwszy, głosami czytelników Przeglądu Sportowego, znalazł się w czołowej „10” Plebiscytu na Najlepszych Sportowców Polski. Otrzymał 6416 głosów i zajął dziewiąte miejsce.