Marusarz chciał dalej skakać, ale pięć skoków oddanych w nerwowej atmosferze i pięciokrotne podchodzenie na rozbieg sprawiły, że jego organizm był już niezdolny do dalszej rywalizacji. Tym samym przegrał pojedynek z Andersenem, ale oddał tego dnia o dwa skoki więcej, w dodatku z kontuzją, której doznał w szwajcarskim Mürren (podczas treningu do konkurencji alpejskich wpadł na przydrożną barierę, łamiąc jedną z kostek śródstopia). Oprócz pucharu za zwycięstwo w konkursie otrzymał również puchar za pobicie rekordu świata i najładniejszy skok dnia. Dopiero rok później, 15 marca 1936, Josef Bradl skoczył na Velikance 101,5 metra, jako pierwszy w historii przekraczając dystans 100 m.
Lata 1936–1939 mały|Stanisław Marusarz w 1937 W styczniu 1936 zwyciężył w konkursie skoków w Zakopanem. Na światowych mistrzostwach w narciarstwie alpejskim w Innsbrucku zajął 16. miejsce w zjeździe, 22. w slalomie i 21. w kombinacji alpejskiej. Zimowe Igrzyska Olimpijskie 1936 odbyły się w Garmisch-Partenkirchen. Startować mogli tylko amatorzy. Marusarz na igrzyska pojechał przeziębiony, z silną gorączką. Lekarz z wioski olimpijskiej zaaplikował mu sporą dawkę zastrzyków, odradzając jednocześnie start w olimpiadzie. Narciarz po tygodniu zaczął chodzić, a po kolejnych kilku dniach oddał dwa skoki, oba nieustane.