Wkrótce Månsson mógł zakupić własne (niemałe, jak podaje Scott 180 ha) gospodarstwo we wsi Gårdlösa. Równocześnie zaczął karierę polityczną: w latach 1846–1856 był przewodniczącym Rady sołeckiej w Smedstorpie. W międzyczasie (1847) został wybrany posłem stanu włościańskiego do szwedzkiego sejmu stanowego, Ståndsriksdagen.
Parlamentarzysta Jako poseł do Riksdagu Månsson – który najprawdopodobniej ukończył tylko trzy klasy szkoły podstawowej – zasłynął jako świetny orator, wzbudzający podziw swymi szybkimi i ciętymi replikami, i jako radykalny liberał, ulubieniec liberalnej prasy sztokholmskiej. Ostro występował przeciw wielkiej własności ziemskiej szwedzkiego Kościoła, żądając reformy rolnej i przydzielenia ziemi najbiedniejszym wieśniakom i fornalom, walczył o równouprawnienie Żydów, o zezwolenie cudzoziemcom na obejmowanie profesur na szwedzkich uniwersytetach, i był entuzjastycznym zwolennikiem rozbudowy kolei żelaznych, wbrew oporowi wielu posłów stanu włościańskiego. By zdobyć poparcie dla swych idei Månsson nie cofał się przed stosowaniem korupcji. Łapówkarstwo nie było w tamtych czasach bynajmniej nieznane, ale Månsson zaczął posługiwać się nim na dużą skalę, przekupując posłów stanu włościańskiego w celu zdobycia poparcia dla projektów rządowych.