Jest ono do dziś uznawane za podstawowe źródło wiedzy o płaskowyżu.
Pochodzenie urn Madeleine Colani przypuszczała, że rozmieszczenie urn ma coś wspólnego ze szlakiem karawanowym z północnych Indii, na którego istnienie w starożytności są liczne dowodyKarnow, s. 35.
Colani odkryła również, w pobliżu największego skupiska urn, jaskinię połączoną z powierzchnią dwiema pionowymi sztolniami, gdzie natrafiono na grubą warstwę kopcia świadczącą, że sztolnie były wykorzystywane jako kominy prymitywnych dymarek. Według Colani było to krematorium, a urny służyły do przechowywania prochów ludzkich. Późniejsze wykopaliska doprowadziły do odkrycia większej ilości szczątków ludzkich, w tym niespalonych kości.
W związku z tym, że znalezione szczątki pochodziły z różnych okresów, naukowcy przypuszczają, że urny były wykorzystywane wielokrotnie przez kolejne ludy zamieszkujące płaskowyż. Ta teoria jest wśród badaczy uważana za najbardziej prawdopodobną, ale istnieją także inne.
Według jednej z nich urny są produktem sztucznym: zostały ulepione z gliny, piasku, cukru i klejów odzwierzęcych. Zgodnie z tą teorią odkryta przez Colani jaskinia była w rzeczywistości rodzajem pieca garncarskiego, gdzie urny te wypalano.