Znacznie późniejsza jego książka The Last Laugh (Ostatni śmiech) zawiera, jak sam oświadczył, materiały usunięte z pierwotnej wersji Życia po życiu. Wprowadziły one w zakłopotanie wielu wcześniejszych czytelników, gdyż zawierały osobiste poglądy autora na kwestię NDE (termin ukuł sam Moody w 1975 r.). W książce tej napisał, że nie posiada rozstrzygających dowodów na życie pozagrobowe, i jest zaniepokojony użyciem swoich prac przez fundamentalistów religijnych oraz guru New Age, do ich partykularnych celów.
Niemniej jednak stanowisko Moody’ego względem NDE można podsumować cytatem z wywiadu jakiego udzielił Jeffreyowi Mislove:
"Nie mam nic przeciwko mówieniu, że po rozmowach z ponad tysiącem osób, które miały tego rodzaju doświadczenia, i mając wielokrotnie do czynienia z naprawdę nadzwyczajnymi i trudnymi do zrozumienia elementami tych doświadczeń, dały mi one dużą pewność, że po śmierci jest życie.