W swojej pierwszej mowie papieskiej stwierdził, że Rzym wydaje mu się tak niemoralny, jak w czasach rozkwitu renesansu. Zażądał usunięcia z Rzymu prostytutek. Nakazał, aby wszystkie rzymskie nierządnice wyszły za mąż. Decyzję tę oprotestowali senatorowie, którzy podnosili, że celibat powoduje powstanie prostytucji, a w przypadku jej zakazania księża zaczną napastować cnotliwe kobiety. Pius V odrzucił te argumenty, prostytutki zaczęły być ścigane i publicznie chłostane, co przyczyniło się do śmierci wielu z nich. Te działania spowodowały szybki wzrost ilości zachowań homoseksualnych, w związku z czym ostatecznie Pius zezwolił prostytutkom na funkcjonowanie w Rzymie, jednak ograniczając ich poruszanie się do wyznaczonego obszaru.

Wydał też bullę zabraniającą kapłańskim dzieciom z nieprawego łoża dziedziczenia własności Kościoła. Chciał także zniszczyć wszystkie starożytne budowle i pomniki w okolicach Rzymu, jako że były dziełem pogan. Zabronił też Rzymianom wchodzić do karczm. Zaprowadził porządek w Rzymie, wydając nakaz rezydującym przy Kurii biskupom powrotu do swoich diecezji. Wygnani zostali z Rzymu także mnisi pozostający przez lata poza macierzystymi klasztorami wbrew regułom zakonnym. W oczach jednego z posłów weneckich Pius uchodził za człowieka, który chciał zmienić Rzym w jeden wielki klasztor.