Przetarg wygrał Edward Knight Collins, armator z Nowego Jorku. W krótkim czasie powołał do życia spółkę z kapitałem miliona dolarów. Za te pieniądze zbudowano cztery statki. Były to, w odróżnieniu od konstrukcji dotychczasowych, jednostki płaskodenne (a więc mogące zawijać do portów Wschodniego Wybrzeża nawet w czasie odpływu) i szybkie. Collins nie miał jednak szczęścia: w roku 1854 jego „Arctic” zderzył się w mgle z francuskim statkiem „Vesta” i zatonął; wśród 322 ofiar była żona i dwoje dzieci Collinsa. W dwa lata później zaginął bez wieści „Pacific” – przypuszczano, że zderzył się z górą lodową. W rezultacie przedsiębiorstwo straciło subwencje rządowe, a w 1858 roku Collins Line przestało istnieć.

W czasie trwania wojny krymskiej wypróbowano na Atlantyku nowy, żelazny bocznokołowiec „Persia”. Rozwijał prędkość 14 w. i zdobył dla Cunard Line w swej dziewiczej podróży Błękitną Wstęgę osiągając Nowy Jork w 9 dni i 12 godzin. Ten rekord utrzymał do roku 1862.

Ostatnim bocznokołowcem jaki pływał przez Atlantyk był zbudowany w roku 1866 w Wielkiej Brytanii według francuskiego projektu „Napoleon III” o wyporności 3376 BRT. Zatonął po zderzeniu w kanale La Manche w listopadzie 1873.