W wodzie długo słychać kwilenie podobne do kwilenia małego dziecka, w ogniu, gdy pęknie szkło słychać pisk oparzonej zmory, która wraz z dymem jako czarna pręga uchodzi kominem.
Skuteczną metodą ochrony przed zmorą była zmiana pozycji snu. Należało położyć się w łóżku odwrotnie, z głową w nogach łoża, bądź nie na wznak. Dodatkowo można było spać ze skrzyżowanymi nogami.
Częstym sposobem było położenie snopka/wiązki słomy na łóżku, gdy tymczasem właściciel posłania szedł spać do innego pomieszczenia. Rozgniewana zmora mogła wbić nóż w snopek, po czym nigdy już nie wrócić. Inne zanotowane na terenach Polski sposoby na odpędzenie zmory to np.: wypić przed snem fusy z kawy (wieś Wojciechowo) zabrać zmorze czapkę, którą zwykle zostawia na żarnach w sieni (wieś Czarna) rzucić w zmorę pasek z wisielca (wieś Lipnica Dolna) spać w ślubnym, skórzanym pasie lub z kosą przy boku (Krakowskie) zaprosić zmorę na śniadanie położyć na progu skrzyżowane siekierę i miotłę zatknąć w drzwiach szydło spać z gwoździem i młotkiem, by ubić zmorę wysmarować drzwi kałem lub jeść podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych (Górny Śląsk i inne).