miejsce w singlu).
Sezon 1976 okazał się jednym z najlepszych w karierze sportowej Fibaka. Wiosną dotarł do finału turnieju w Monte Carlo po pokonaniu Borga i Meilera (w finale przegrał z Vilasem w trzech setach), wygrał turniej w Sztokholmie (pokonał kolejno Vilasa, Toma Okkera i Ilie Năstase), następnie triumfował w imprezie Grand Prix w Bournemouth (w finale z Manuelem Orantesem). W październiku 1976 wygrał turniej w Wiedniu (w finale z Raúlem Ramírezem). Dalsze trzy finały (Louisville, Indianapolis i Toronto) oraz jeden półfinał (Londyn) dały Fibakowi 8. miejsce w klasyfikacji Grand Prix i prawo udziału w turnieju Masters w Houston. Polak w meczach grupowych pokonał Orantesa i Dibbsa, przegrał z Tannerem. Mimo jednej porażki awansował do półfinału, gdzie w pięciu setach pokonał Guillermo Vilasa. Finał Masters 1976 przeszedł do historii polskiego tenisa zarazem jako jeden z największych sukcesów, ale i jako niewykorzystana szansa. Fibak, w meczu transmitowanym przez polską telewizję, prowadził już 2:1 w setach i 4:1 w czwartej partii z Manuelem Orantesem. Hiszpan zdołał jednak odwrócić losy spotkania i to on triumfował w turnieju po końcowym zwycięstwie 5:7, 6:2, 0:6, 7:6 (7:1), 6:1.