Wśród przyczyn, które miały zadecydować o niekorzystnej dla Fibaka zmianie przebiegu meczu, wymienia się wywiad, którego udzielił przy stanie 4:1 w czwartym secie znany aktor Kirk Douglas, będący wśród widzów pojedynku. Douglas stwierdził, że Orantes nigdy się nie poddaje i nie warto go skreślać przed końcem meczu. Wywiad był transmitowany na całą halę i zdaniem niektórych obserwatorów mógł zarówno usztywnić Fibaka, jak i dodać skrzydeł Orantesowi.

W 1976 Wojciech Fibak z równym powodzeniem grał także w deblu. Stworzył silną parę z Niemcem Karlem Meilerem, z którym wygrał turnieje w Monte Carlo i Düsseldorfie, oraz był w dalszych dwóch finałach. Para polsko-niemiecka zajęła 5. miejsce w klasyfikacji WCT (World Championship Tennis), dzięki czemu mogła wystąpić w turnieju finałowym tego cyklu w Kansas City. Także ten start zakończył się sukcesem – w finale Fibak i Meiler pokonali Boba Lutza i Stana Smitha 6:3, 2:6, 3:6, 6:3, 6:4. Fibak odnosił w 1976 sukcesy deblowe także w turniejach spoza cyklu WCT (impreza w Düsseldorfie, gdzie triumfował z Meilerem, również nie należała do rozgrywek WCT) – wygrał w Bournemouth (z McNairem), Teheranie i Madrycie (oba turnieje z Raúlem Ramírezem). Starty Polaka w 1976 przełożyły się na 8. miejsce w singlu i 7. w deblu w klasyfikacji Grand Prix oraz 14. w singlu i 13.