Dolina była od dawna wypasana, jeszcze do 1954 r. wypasano na Garajowej Polanie. Lasy były silnie eksploatowane. Jak wspominała Maria Steczkowska, w 1858 r. były one bardzo przerzedzone, a w wielu miejscach całkiem wycięte. Skutkiem tego były ogromne lawiny schodzące z Liptowskich Kop. Lasy niszczył też ogień: w 1943 r. w ogromnym, kilkudniowym pożarze spłonęło 240 ha lasu na prawych zboczach doliny. Jednak w trudno dostępnych miejscach, jak np. w dolinie Niewcyrce, w Ciemnych Smreczynach czy na Krywaniu, przetrwały duże partie pierwotnych lasów i niezmienionego przez człowieka krajobrazu. Górale z Zakopanego od dawna w Dolinie Koprowej polowali na kozice i niedźwiedzie, a dolina była często opisywana w polskiej literaturze. Tutaj toczyły się akcje powieści Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Tadeusza Malickiego, Jadwigi Roguskiej-Cybulskiej i Adama Bahdaja. W latach 1944–1945 w zakątkach Doliny Koprowej chroniły się duże oddziały partyzantki słowackiej i radzieckiej.