Śmierć Prawdziwa okazja startu w wyścigu Formuły 1 zbliżyła się do Schlessera w 1968 roku. Zespół Honda postanowił wykorzystać w GP Francji doświadczalny bolid z ramą wykonaną z magnezu i chłodzony powietrzem, oznaczony symbolem RA302. O przetestowanie nowego samochodu poproszony został John Surtees. Anglik stwierdził, że bolid nie jest przygotowany do wyścigu, zaś nowatorskie rozwiązanie jest potencjalną pułapką. Aby przetestować eksperymentalny bolid, Honda do GP Francji na torze Rouen-Les-Essarts zgłosiła lokalnego bohatera – Jo Schlessera, kusząc go wysokim wynagrodzeniem. Nieustraszony, stojąc przed życiową szansą, wspierany przez Honda France zgodził się wystartować.
Do wyścigu Schlesser startował z końca stawki, gdy jego partner John Surtees jadący starszym bolidem walczył o zwycięstwo. Już na drugim okrążeniu doszło do tragedii. Na zakręcie Six Frères Honda RA302 przy dużej prędkości zaczęła ślizgać się jadąc całą szerokością toru, po czym na wyjściu Six Frères feralny bolid uderzył bokiem w skarpę. Uderzenie było tak silne, że silnik eksplodował i cała zawartość baku zapaliła się. Bolid momentalnie objęły płomienie, a 200 litrów paliwa, które miały wystarczyć na 58 okrążeń, zajęły całą szerokość toru a magnezowa karoseria zapaliła się wytwarzając bardzo wysoką temperaturę uniemożliwiając dojście do wraku.