W 1885 roku został więc suspendowany i usunięty z probostwa.
Niezadowoleni z decyzji ordynariusza polscy wierni w mieście podnieśli więc bunt i nie akceptując zmian personalnych, nie wpuścili na placówkę nowego proboszcza, Józefa Dąbrowskiego. Biskup Caspar Borgess pod wpływem wydarzeń w parafii św. Wojciecha nakazał więc zamknąć kościół parafialny i obłożył go interdyktem.
Dominik Kolasiński w tym czasie korzystając z pomocy swoich sympatyków zabarykadował się na plebanii parafii św. Wojciecha i opuścił ją dopiero pod naciskiem władz Detroit, które obarczyły go odpowiedzialnością za zakłócanie porządku i prowokowanie społeczności polskiej do zamieszek w mieście.
W 1886 roku ksiądz Dominik Kolasiński został zesłany dyscyplinarnie do parafii w Minto w stanie Dakota Północna, gdzie podjął się pracy duszpasterskiej wśród miejscowych polskich kolonistów.
Ksiądz polskokatolicki W grudniu 1888 roku na zaproszenie swoich sympatyków Dominik Kolasiński powrócił do Detroit. Nie uzyskał jednak akceptacji ze strony nowego ordynariusza Detroit, Johna Foleya i nie mógł powtórnie objąć probostwa na parafii św. Wojciecha. Zaczął więc organizować nabożeństwa w prywatnych domach i salach.