W Europie północno-wschodniej szczególnie często wykorzystywano do tego celu stare sosny, które miały ok 120 lat.

Bartnicy wspinali się do barci przy pomocy powrozów, tzw. leziw, później drabin. Przed wyjęciem plastrów miodu pszczoły podkurzano przy użyciu fajek bartniczych, naczyń dymnych czy pochodni. Praca bartnika różniła się od pracy pszczelarza, wysoko ustawiona barć jest naturalnym miejscem dla pszczół i bartnik nie musiał troszczyć się o to, by pszczoły nie uciekły.

Barcie leśne przewyższały wydajnością ule, ponieważ pszczoły leśne miały więcej pokarmu w najbliższej okolicy. Ponadto pszczoły wylatujące z pewnej wysokości miały większy zasięg lotu niż pszczoły wylatujące z ula ustawionego na ziemi. Entomolog-apiolog Józef Banaszak stwierdził, że wydajność ta była większa nawet dwudziestokrotnie.

Najważniejsze rośliny miododajne tamtych czasów to wrzosy i lipy. W późniejszym okresie ważną rolę odgrywały rośliny uprawne i pastewne jak rzepak, łubin czy koniczyna.

Historia

W latach 1750–1800 notowano 20 tys. zajętych przez pszczoły barci na Pomorzu Zachodnim. W Królestwie Kongresowym w 1827 roku było ich 70 tys.