Lajkonik, w swoim orientalnym stroju, ma wywodzić się z postaci przedstawianego w widowiskach kościelnych króla Melchiora lub Kaspra, który przybywa na rumaku ze Wschodu. Wystawianie takich widowisk, z początku było rzeczą duchowieństwa, ale z czasem przejęte zostało przez cechy rzemieślnicze i świeckie bractwa takie jak kongregacja włóczków zwierzynieckich. Z biegiem lat główny temat widowisk poszedł w zapomnienie, a na plan pierwszy wysunął się pierwiastek ludyczny i pod koniec XVIII wieku obrzęd lajkonika usamodzielnił się, tracąc sakralny charakter. Z kolei Aleksander Brückner widział w tradycji lajkonika pozostałość po kolonistach niemieckich przybyłych do Krakowa w XIII wieku.

Inni badacze uznawali lajkonika za zjawisko nowe, powstałe w końcu XVIII wieku, a nawet za całkowicie wymyślone i spreparowane przez Majeranowskiego. Anonimowy autor, prawdopodobnie Karol Estreicher, zarzucał mu, że w czasach I Rzeczypospolitej nikt nie słyszał o lajkoniku, a dopiero w za pierwszych lat Rzeczypospolitej Krakowskiej, by podnieść ducha, „odnawiano” rzekomo stare tradycje i tworzono nowe. Majeranowski miał podejrzeć podobny zwyczaj, przebywając w kręgach wojskowych we Francji, i spreparować podanie o Tatarach, by wzmocnić uczucia patriotyczne i podnieść samoświadomość ludu.