Podkreślał, że celem CNDD jest likwidacja korupcji i organizacja wolnych wyborów. Dotychczasowe władze Rada oskarżała o „katastroficzną sytuację gospodarczą”, defraudację środków publicznych, korupcję, bezkarność i anarchię. Zapowiadała powołanie nowego premiera, którego zadaniem miała być walka z korupcją, odbudowa administracji publicznej, zapewnienie rzeczywistej liberalizacji ruchu powietrznego na terytorium kraju, zapoczątkowanie zmiany konstytucji, zapewnienie podstawowych usług komunalnych jak woda, elektryczność oraz opieki zdrowotnej.

Początkowo nie było wiadomo, jak liczni i silni są rebelianci, ani czy zamach stanu zakończy się powodzeniem. P.o. prezydenta Aboubacar Somparé potwierdził, że doszło do „próby zamachu”, stwierdził jednakże, że w szeregach wojska zachowana jest dalej równowaga i zawiązały się przeciwstawne obozy. Powiedział, że choć nie wie, jak liczna jest grupa buntowników, większość wojska pozostaje lojalna w stosunku do władz państwa. Dowódca wojska generał Diarra Camara oznajmił, że grupa rebeliantów stanowi mniejszość. Premier Souaré zaprzeczył jakoby rząd został rozwiązany, stwierdzając, że jego gabinet pracuje nad przygotowaniem pogrzebu zmarłego prezydenta.