Węgrzy wszakże owo zajście głęboko sobie i na trwałe w sercu zapisali. Wielką ściągnął na siebie Bolesław nienawiść u Węgrów i jak mówią – przyspieszył tym swoją śmierć.

Po pewnym czasie dał o sobie przypomnieć Salomon, który wypuszczony na wolność planował zamach na Władysława. Miało to miejsce w 1082 roku i skończyło się uwięzieniem Salomona w Wyszehradzie. W roku następnym odzyskał wolność, która była wynikiem amnestii udzielonej z okazji kanonizacji świętego Stefana. Udał się do początkowo do Ratyzbony, następnie do Pieczyngów. Jednak na uchodźstwie ani myślał porzucać myśli o odzyskaniu władzy. Do kolejnego starcia między nim, wspartym teraz pomocą chana kumańskiego Kuteska a Władysławem doszło w 1085 roku. Stoczono wówczas bitwy pod Ungwar i Borsovą, które zakończyły się zwycięstwami panującego. Jeszcze w tym samym roku król wysłał na Ruś wyprawę odwetową za wspieranie przez Rusinów najazdów Połowców na ziemie węgierskie.