Przyczyny prawne Zgromadzenie do jakiego doszło w Wassy było sprzeczne z prawem, dlatego też ze względów bezpieczeństwa musiało być ochraniane przez wojsko. Odpowiedzialny za to był książę Franciszek de Guise, jeden z najznakomitszych dowódców francuskich. Powodem eskalacji sytuacji w Wassy była postawa księcia, którego polityka sprzeczna była z intencjami Katarzyny Medycejskiej.

Przebieg wydarzeń Książę de Guise podczas swojej podróży (według źródeł katolickich w czasie powrotnej drogi z wizyty u swojej matki w Joinville, jednakże w otoczeniu uzbrojonych ludzi), wkroczył do Wassy, gdzie w jednej ze stodół odbywało się nielegalne religijne zgromadzenie hugenockie, w którym uczestniczyło około 600 ludzi. Na temat kolejnych wydarzeń występują jednak sprzeczne informacje.

Źródła hugenockie piszą o zdecydowanej akcji wojsk katolickich przeciwko zgromadzonym w stodole bezbronnym hugenotom, do których otworzono ogień. Katolicy natomiast podtrzymują, że usłyszeli mszę w pobliskim kościele, nie podejmując ataku na hugenotów. Nagle mszę przerwały wystąpienia hugenockie na zewnątrz kościoła. Na prośby katolików hugenoci nie przerwali wystąpień, kontynuując protesty antykatolickie.