Wojska niemieckie zaatakowały Krasnogwardiejsk z trzech stron. Koło osady Nowyj Uczchoz ukształtowanie terenu dawało obrońcom przewagę, jako że jedyna droga w okolicy przebiegała przez bagna, więc broniący tej okolicy mogli łatwo kontrolować ten obszar z ukrytych stanowisk. Porucznik Kołobanow szczegółowo przeanalizował sytuację i przygotował swój oddział dzień wcześniej. Każdy z czołgów KW-1 został wyposażony w podwojoną, w stosunku do normalnej, ilość amunicji, z czego dwie trzecie stanowiły pociski przeciwpancerne. Kołobanow rozkazał swoim podwładnym dowódcom wstrzymać ogień i oczekiwać na rozkazy. Nie chciał ujawniać od razu całości swoich sił, więc ustawił czołgi tak, aby jednocześnie tylko jeden z nich prowadził ogień do nieprzyjaciela.
thumb|300px|KW-85 na pomniku w Awtowie w Sankt Petersburgu 14 sierpnia jednostki na czele 8. Dywizji Pancernej zostały złapane w przygotowaną zasadzkę. Czołg Kołobanowa jednym strzałem zniszczył idący na czele kolumny czołg niemiecki. Niemcy mylnie uznali, że czołg wjechał na minę przeciwpancerną i nie zauważyli, że wpadli w zasadzkę. Kolumna zatrzymała się umożliwiając Kołobanowowi zniszczenie kolejnego czołgu. Niemcy uświadomili sobie, że to jest zasadzka, ale nie udało im się zlokalizować strzelającego do nich czołgu.