W momencie, gdy niemieccy czołgiści zaczęli strzelać na oślep, Kołobanow zniszczył czołg zamykający kolumnę blokując pozostałym pojazdom drogę ucieczki.

Pomimo że żołnierze niemieccy odkryli, skąd pochodzą strzały, mogli dostrzec jedynie czołg Kołobanowa. Niemieckie czołgi podjęły próbę ataku, jednak łatwo zagrzebywały się w miękkim gruncie stając się łatwymi celami. Zanim w czołgu Kołobanowa skończyła się amunicja, zdążył on zniszczyć 22 niemieckie czołgi oraz dwa działa holowane. Wtedy rozkazał kolejnemu KW-1 otworzyć ogień i przed końcem półgodzinnej bitwy kolejnych 21 czołgów niemieckich zostało zniszczonych. Ogółem straty niemieckie osiągnęły 43 zniszczone czołgi przy siłach radzieckich liczących pięć czołgów (dwa kolejne pozostawały w rezerwie). Niektóre źródła podają 38 zniszczonych czołgów niemieckich: Kołobanow – 22 czołgi a po nim Siergiejew – 8 czołgów, Jewdokimienki – 4 czołgi, Łastoczkin – 4 czołgi.

Po bitwie załoga czołgu Kołobanowa naliczyła 135 śladów po trafieniach w pancerz swojej maszyny, żaden pocisk jednak go nie przebił. Porucznik Kołobanow został odznaczony Orderem Lenina, a jego kierowca-mechanik Orderem Czerwonego Sztandaru.