Postać starego Grandeta Życie skąpca jest niezmordowanym wyrabianiem potęgi ludzkiej pisał Balzac. Grandet jest jednak kimś więcej niż skąpcem: to człowiek, który umie zarabiać pieniądze i dla którego sprawy finansowe mają pierwszeństwo przed sprawami uczuć. To że jego bratanek stracił ojca nie wzrusza go specjalnie, współczuje mu jednak serdecznie z powodu utraty fortuny. Nabył za łapówkę wręczoną surowemu republikaninowi wspaniałe winnice, stare opactwo i kilka folwarków. Uchodzi za człowieka interesującego się nowymi prądami, podczas gdy interesują go po prostu winnice. Jako mer Saumur wybudował znakomite drogi do swoich posiadłości, za dostawy dla wojska nabył należące do klasztoru łąki. W okresie Restauracji zainteresował się obligacjami państwowymi, które w 1814 roku można było kupować przy stopie 5 od sta po czterdzieści pięć franków, by po sześciu latach odsprzedać je po sto. Grandet zagrał na Restaurację jak poprzednio grał na Rewolucję. Balzac lepiej niż ekonomiści wyjaśnia w swojej powieści mechanizm powstawania wielkich fortun nowego mieszczaństwa i charakter rzemieślników, którzy, dzięki oszczędności uczuć i błyskawiczności realizacji swoich koncepcji zostawali milionerami.