Zołzikiewicz namawia wójta, żeby ten na liście rekrutów umieścił wiejskiego chłopa – Rzepę – aby pozbyć się go ze wsi. Wójt jednak nie wyraża na to zgody, boi się konsekwencji; wie też, że Zołzikiewiczowi bardzo podoba się żona Rzepy i tym bardziej nie chce zgodzić się na wpisanie chłopa na listę.

Zołzikiewicz jako młody chłopiec brał udział w powstaniu styczniowym. Jego walka ograniczała się tylko do uwodzenia młodych dziewcząt. W końcu został ukarany chłostą za swoje naganne zachowanie. Pewnego dnia doszedł do wniosku, że każdy powinien służyć tym, co ma najcenniejsze. W jego przypadku była to głowa. Tak został pisarzem gminnym. Podczas spaceru przez wieś Zołzikiewicz zatrzymał się przy chacie Rzepowej, gdzie przeprowadził krótką rozmowę z kobietą. Nalegał, aby go pocałowała, a w zamian za to powie jej, jaki interes ma do jej męża. Rzepowa długo się wzbraniała; kiedy Zołzikiewicz usiłował pocałować ją siłą, z pomocą przyszedł jej pies Kruczek, który ugryzł pisarza w pośladki. Zołzikiewicz obiecał zemstę, mówił, że postara się, aby Rzepę zabrano do wojska.