Motywy przewodnie Zmiana perspektywy Listy… eksponują model schyłku – optymistyczny ton wcześniejszych listów zostaje zakłócony, co przekłada się na coraz bardziej pesymistyczną wymowę tekstu. Zmianę tonu można porównać do spadku od radości, dumy i zachwytu do obrazów nieludzkiej brutalności w niewolnictwie. Aczkolwiek rozbieżność czy model spadku tworzony jest przez rozczarowanie Jamesa i głos Crèvecœura, który pośrednio relacjonuje w tekstach. Dodatkowo krytycy nie zgadzają się z umiejscowieniem tonu rozczarowania, który zmienia pozycję w trzecim, ósmym i dziewiątym liście.
Stosunek wobec otoczenia Pośród najbardziej znaczących i powtarzających się tematów Listów… jest indywidualna i kolektywna relacja z otoczeniem. Praca czytana była jako płomienna i bezwzględna obrona amerykańskiego agraryzmu. Zagadnienie pojawia się w Liście II, III oraz w listach opisujących Nantucket i Martha's Vineyard, gdzie eksponowany jest punkt widzenia Jamesa na doktrynę determinizmu środowiskowego, w którym ludzki wzrost, rozwój oraz aktywności są kontrolowane przez środowisko naturalne. W trzecim liście czytamy:Ludzie są jak rośliny: dobroć i smak owocu wywodzi się ze swoistej ziemi, na której rosną.