Po wojnie Podobnie jak obóz w Gurs, obóz w Drancy został po wojnie zamieniony w miejsce odosobnienia dla byłych kolaborantów. Przebywało w nim kilkaset osób związanych z francuską nauką i kulturą podejrzanych o czynną współpracę z hitlerowcami. Obóz został ostatecznie zamknięty w 1946, tworzące go budynki – przebudowane i ponownie zaadaptowane na tanie mieszkania robotnicze. Pełnią tę funkcję do dziś.

W marcu 1947 przed francuskim Sądem Najwyższym była rozpatrywana skarga wniesiona przez 51 byłych więźniów Drancy, którzy uciekli z ostatniego transportu do Auschwitz. Oskarżyli oni 15 francuskich żandarmów zatrudnionych w obozie o szczególną brutalność. Sąd, chociaż przyjął skargę, nie zastosował w żadnym wypadku aresztowania, co pozwoliło trójce podejrzanych uciec. Pozostali twierdzili, że ich zachowanie było jedynie rezultatem wykonywania rozkazów. Ostatecznie sąd uznał wszystkich za winnych, jednak skazał tylko dwóch, uznając, iż pozostali zrehabilitowali się poprzez udział w ruchu oporu. Również dwa wydane wyroki zostały uchylone przez prezydenta drogą ułaskawienia.