Kiedy Bärlach odrzuca kolejne poszlaki w sprawie Gastmanna, Tschanz jest bliski rozpaczy. W międzyczasie komisarz ostrzega Gastmanna, że naśle na niego kata. Ma tu na myśli jego asystenta, który jest teraz zdecydowany jak nigdy i szuka konfrontacji. Gdy Gastmann próbuje się bronić, Tschanz wyciąga broń i rani go śmiertelnie. W taki sposób, omijając wymiar sprawiedliwości, Bärlach osądził Gastmanna. Nie będąc w stanie skazać go za popełnione morderstwo, komisarzowi udało się go pogrążyć za czyn, którego się nie dopuścił.
Bärlach wyjawia dowody przeciwko Tschanzowi, porównując kule z broni, której użył, aby zastrzelić agresywnego psa, z tą, z której został zabity jego współpracownik, Schmied. Gdy komisarz ujawniania to Tschanzowi, ten wpada w rozpacz. Następnego dnia zostaje znaleziony martwy – w samochodzie, który dostał się pod koła pociągu.
Interpretacja Książka jest próbą literackiej krytyki powieści kryminalnej, ale i samej kryminalistyki. Czytelnik zna wszystkie szczegóły morderstwa, a jedyną niewiadomą jest sam sprawca, którego tożsamość odsłania się w końcowych etapach fabuły. Autor nie przedstawia jednak wszystkich kwestii w prawdziwym świetle.