nie wierzono, że atak może nastąpić. Pojawił się też pogląd, że ruchy oddziałów ukraińskich są związane z jakąś akcją przeciwko Niemcom. Część Polaków przygotowała się do ucieczki w razie ewentualnego ataku, pakując najpotrzebniejsze rzeczy. Uważając, że atak może nastąpić tylko w nocy, mieszkańcy wsi wystawili warty uzbrojone w widły i kosy. W dzień napadu nad ranem uznano, że niebezpieczeństwo minęło i ściągnięto warty.

Przebieg zbrodni Rano 30 sierpnia 1943 roku Ostrówki zostały otoczone kordonem UPA. Osoby próbujące opuścić wieś zawracano. Upowcy, którzy grupami rozeszli się po wsi, zwoływali wszystkich mieszkańców na godz. 10 na plac szkolny, gdzie zapowiadano przekazanie im ważnej informacji. Intruzi starali się być uprzejmi, by nie wywołać paniki; jednej rannej kobiecie założono opatrunek. Opierających się Polaków upowcy przyprowadzali siłą. Po zgromadzeniu ludności na placu przeprowadzono selekcję – mężczyzn zamknięto w budynku szkoły, a kobiety, dzieci i starców w drewnianym kościele. W tym czasie napastnicy rozpoczęli kopanie trzech dołów na zwłoki: w zagrodzie Jana Trusiuka, za sadem Suszki oraz w kuźni Edwarda Bałandy.