Czesław Zakrzewski przyznał się do morderstw, rabunków, podpaleń i rozbojów. Podczas zabójstw zawsze nosił kominiarkę zakrywającą twarz. Pokazał, gdzie ukrył broń, zakrwawione ubrania i inne dowody świadczące o winie. Twierdził, że pomordowani byli złymi ludźmi. Ponieważ ofiary związane były z aparatem administracyjnym państwa, swoje zbrodnie uparcie przedstawiał jako walkę z komunizmem. Zastanawiający był fakt, dlaczego rodzina Zakrzewskich skutecznie unikała kary przez tyle lat. Okazało się, że pomagał im w tym sędzia sądu rejonowego w Starachowicach, skazany za swoje czyny na 4 lata pozbawienia wolności. Sędzia W. został przedstawiony przez Czesława Zakrzewskiego jako agent Wolnej Europy, któremu on i ojciec przysięgali posłuszeństwo na bliżej niesprecyzowany przedmiot. W śledztwie Józef Zakrzewski i jego dwaj synowie zachowywali się jakby byli nie w pełni władz umysłowych, mogła być to jednak linia obrony. Nie zmienia to faktu, że byli ludźmi pozbawionymi uczuć wyższych, a ich inteligencja oscylowała poniżej przeciętnej.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Zabójstwa dokonane przez rodzinę Zakrzewskich · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.