Żołnierze rozpoczęli budowę mostu złożonego z przywiązanych do siebie łodzi i tym samym połączenie brzegu z wyspą, na której stała twierdza. Prace toczyły się pod ciągłym ostrzałem obrońców. Pierwszą próbę rozłożenia mostu podjęto 10 października, ale okazała się ona nieudana (zginęło ok. 80 ludziT. Korzon, Dzieje wojen i wojskowości w Polsce, t. 2, Kraków – Lwów – Warszawa 1923, s. 29.). W trakcie ataku Rozrażewski (trafiony w prawe oko) poniósł śmierć.

Próbę powtórzono następnego dnia. Tym razem most udało się doprowadzić niemal do samej wyspy i gdy piechurzy węgierscy rozpoczęli atak, Rosjanie odpowiedzieli kontrnatarciem. Do pomocy Węgrom rzucili się Polacy, jednak most nie wytrzymał tego ciężaru i rozpadł się, co w połączeniu z zaciekłą obroną obrońców dało kolejną klęskę atakujących. Padło ponad 200 żołnierzy Zamoyskiego, kilkuset zostało rannychS. Grzybowski, Jan Zamoyski, Warszawa 1994, s. 123; według T. Korzona ofiarami byli w większości Węgrzy, zginęło „50 szlachty węgierskiej, 150 hajduków, 30 Polaków”, zob. T. Korzon, op. cit., s. 29..

Podczas rady wojennej zdecydowana większość oficerów opowiedziała się za kontynuowaniem oblężenia.