Autentyczność i stan zachowania źródła Tradycja rękopiśmienna dzieła Wincentego Kadłubka jest dosyć bogata. Niemiecki badacz H. Zeissberg znał 49 rękopisów. W tym samym czasie August Bielowski znał ich tylko 31. Z kolei pod koniec dwudziestego wieku Marian Plezia powoływał się już tylko na 29 rękopisów. Bezpowrotnie przepadły dwa rękopisy. Do czasu powstania listopadowego należały one do zbiorów Warszawskiego Towarzystwa Naukowego i Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Po 1831 roku zagarnęli je Rosjanie i wywieźli do Petersburga podobnie jak wiele innych rękopisów polskich, gdzie były przechowywane w Cesarskiej Bibliotece Publicznej. Na mocy traktatu ryskiego zostały rewindykowane i w latach dwudziestych XX wieku wróciły do Polski, do Biblioteki Narodowej w Warszawie. Ich sygnatury z Petersburga to: O vel. IV 2 i Lat. Q chart. I 91. W 1944 roku podobnie jak wiele innych cennych zbiorów, zostały spalone przez Niemców po powstaniu warszawskim. W połowie XIX wieku przepadł też jeden z rękopisów Muczkowskiego, być może nie bezpowrotnie i leży gdzieś nierozpoznany. 30 znanych dziś rękopisów dzieli się na 12 grup według ich miejsca przechowywania. Konieczne wydaje się w tym miejscu krótkie omówienie każdego z nich. Oznaczenia są podane za M. Plezią i w nawiasie za A. Bielowskim.