Rozwiązanie Sherlock Holmes dowiódł, że Blessington nie popełnił samobójstwa – ktoś upozorował powieszenie. Okazało się również, że Blessington naprawdę nosił nazwisko Sutton – był członkiem gangu napadającego na banki. Zdradził swych towarzyszy i stał się świadkiem koronnym policji. Na podstawie jego zeznań powieszono jednego z gangsterów, Cartwrighta, za zabójstwo strażnika banku, a pozostali trzej oprócz Suttona trafili do więzienia. Zwolniono ich warunkowo po kilku latach. Sutton dowiedział się o tym z gazet i dlatego był przerażony.
Rzekomy rosyjski arystokrata i jego syn byli członkami gangu. Wraz z trzecim wspólnikiem przy pomocy przekupionego odźwiernego dostali się do pokoju Blessingtona i tam go zamordowali. Schwytano jedynie odźwiernego. Krążyły plotki, że trzej pozostali uciekli z Anglii na pokładzie statku „Norah Cerina”, który zatonął a żaden z pasażerów nie przeżył.