Zaraz potem, zimą 1914 Starewicz zwolnił się z wytwórni Chanżonkowa. Przyczyn było wiele, ale wszystkie one wynikały z jednego – pragnienia niezależności twórczej. Jeszcze u Chanżonkowa postanowił spróbować swych sił jako reżyser i operator aktorskich filmów fabularnych. Doskonałe opanowanie różnych technik filmowych pozwoliło mu na podejmowanie tematów, w których dominowały motywy ludowej i bajkowej fantastyki. Adaptował utwory Nikołaja Gogola – „Straszliwa Zemsta”, „Noc Przed Bożym Narodzeniem”, „Noc Majowa” i „Seroczyński Jarmark” – wszystkie z bajkową scenografią, a także poemat Puszkina „Rusłan i Ludmiła”. Powstały filmy: „Jola”, ekranizacja powieści Jerzego Żuławskiego, „Pan Twardowski” na podstawie powieści Ignacego Kraszewskiego oraz „Cagliostro” według popularnej w tym czasie książki Saliasa „Hrabia Cagliostro”.
Po wybuchu I wojny światowej Starewicz nakręcił szereg parodii obyczajowych oraz kilka grotesek politycznych o antywojennej wymowie. Jedna z nich to „Lilia Belgii”, będąca satyrą na wilhelmowskie Niemcy dokonujące najazdu na Belgię.