Kapłan Ładysław odznaczał się wielką gorliwością i pobożnością. Był lubiany i szanowany przez wiernych, przyciągał ludzi swoim niewinnym, ujmującym wyrazem twarzy i niezwykłą osobowością. Był skromnym i pokornym człowiekiem, żył w ubóstwie, gorliwie przestrzegał reguły zakonnej, udzielał biednym pomocy materialnej, szczerze współczuł potrzebującym, zachęcał wiernych do częstego przyjmowania Komunii Świętej, odprawiania adoracji Przenajświętszego Sakramentu i wzywania pomocy Maryi.
W I rocznicę śmierci kapłana M. Ładysława, w uroczystość parafialną św. Antoniego z Padwy, poświęcono w kościele w Łanach tablicę upamiętniającą jego osobę.
Po śmierci kapłana M. Ładysława parafią opiekowali się proboszczowie z Lublina. Z wielkim zapałem przystąpił skierowany do pracy w parafiach Lublin i Markuszów kapłan Stanisław M. Fidelis Szokalski, założyciel parafii w Prędocinie koło Iłży. Pod koniec sierpnia 1910 ukończony został dom parafialny w Łanach.
Potężnym problem dla miejscowych mariawitów był pochówek zmarłych. Proboszcz parafii rzymskokatolickiej nie wyrażał zgody na mariawickie pochówki na cmentarzu w Markuszowie, zaś władze państwowe nie chciały wydać zgody na założenie nowej nekropolii. Liczne wysiłki kapłana doprowadziły ostatecznie do założenia własnego cmentarza.